Kontynuując, akceptujesz naszą Politykę prywatności, która chroni Twoje dane i wyjaśnia, w jaki sposób są wykorzystywane.
Rozumiem
Używamy plików cookie, aby analizować użytkowanie strony i aby Wasze doświadczenie z korzystania z tej strony było jak najlepsze. Dowiedz się więcej o naszej Polityce plików cookie.
OK

Ogłaszamy alarm:
Dołącz do światowego strajku dla klimatu Piątek, 20 września

2,270 podpisało. Niech będzie nas  20,000
2,270 podpisało

Zamknij

Potwierdź swój podpis

,
Kontynuując, wyrażasz zgodę na otrzymywanie e-maili od Avaaz. Nasza Polityka prywatności chroni Twoje dane i wyjaśnia, w jaki sposób są wykorzystywane. W każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji.
Tę petycję utworzył/a Dominik L.. Petycja nie musi odzwierciedlać poglądów społeczności Avaaz.
Dominik L.
kieruje swoją petycję do:
Minister Środowiska Pan Henryk Kowalczyk
Szanowny Panie Ministrze!

W dniach 24 sierpnia ‐ 13 września 2016 roku odbyły się konsultacje społeczne dotyczące zmiany planu ochrony Karkonoskiego Parku Narodowego (KPN). Niestety najbardziej zainteresowani w sprawie, czyli posiadacze psów, nie byli poinformowani lub świadomi, że niniejszy plan ograniczy do minimum wstęp z psami na teren KPN. Ponadto w naszej opinii, nie zostały powiadomione właściwe organizacje turystyczne. Prawdopodobnie Dyrekcja KPN ograniczyła się jedynie do Oddziału PTTK Sudety Zachodnie w Jeleniej Górze (jedna osoba) oraz ZG PTTK w Warszawie (w osobie Pana Profesora, który jednocześnie był członkiem Rady Naukowej KPN współtworzącej plan). Nawet COTG PTTK w Krakowie nie był zaproszony do konsultacji, a o planowanych zmianach dowiedział się dopiero 9 grudnia. Również mieszkańcy karkonoskich gmin, nie byli o konsultacjach powiadomieni. Powyższe fakty świadczą naszym zdaniem o przeprowadzeniu konsultacji w sposób nie spełniający wymogów ustawy, co uniemożliwiło zainteresowanym stronom wniesienie uwag w terminie konsultacji, a co za tym idzie interes społeczny dużej grupy został naruszony w sposób istotny.

Zgodzimy się z tym, że problemem może być świadomość i nieodpowiedzialność niektórych właścicieli psów. Ale to nie oznacza, że za nieodpowiedzialność pojedynczych jednostek należy karać całe społeczeństwo. Straż parkowa ma przecież możliwość nałożenia mandatów na osoby, które nie przestrzegają przepisów i puszczają psy luzem. Zwracamy uprzejmie uwagę, że środowisko posiadaczy psów bezwzględnie popiera karanie mandatami wszystkich osób nie przestrzegających przepisów i puszczających psy luzem. Ale nie akceptujemy dyskryminacji w postaci zamykania dla nas znacznych obszarów naszego kraju.

Bardzo niepokojący jest fakt, że takie ograniczenie planowane jest tylko na terenie Polski, ponieważ na terenie Czech nie ma i nie jest planowane ograniczenie wstępu na teren KPN psom. Jeżeli Pan Minister zaakceptuje przedstawiony plan, to będzie to cios w polską turystykę i cały region jeleniogórski. Zamiast spędzać urlop w polskiej części Karkonoszy, będziemy zmuszeni spędzać go po stronie czeskiej, zwiększając wpływy karkonoskich gmin czeskich oraz zwiększając PKB Czech, zamiast Polski.

Ponadto zaproponowany plan jest bardzo nielogiczny i niezrozumiały. Są dopuszczone do poruszania się z psem odcinki szlaków, którymi nie da się nigdzie dojść.

[Oczywiście cały szlak graniczny jest otwarty dla psów, ponieważ i tak można byłoby wejść na niego od strony czeskiej. Ale od szlaku granicznego autorzy planu dopuszczają w całych Karkonoszach tylko cztery dojścia przez teren KPN. Są to szlak czerwony ze Szklarskiej Poręby koło Wodospadu Kamieńczyka na Szrenicę, szlak niebieski z Michałowic na Przełęcz pod Śmielcem, szlak czerwony z Karpacza na Przełęcz pod Śnieżką (im. dr Orłowicza) oraz szlak czarny z Wilczej Poręby na Sowią Przełęcz. Powyższe oznacza, że z tak dużego ośrodka turystycznego jak Szklarska Poręba będzie możliwa tylko jedna droga, podobnie z Michałowic, z Karpacza dwie, a z Kowar i innych mniejszych miejscowości żadna. Ponadto udostępnienie tylko czterech wejść/zejść ze szlaku granicznego będzie skutkowało koniecznością pokonywania bardzo długich tras, co niestety może przekraczać możliwości niektórych psów. Zwłaszcza latem, w upalne dni, gdy psy się szybciej męczą. Nie ukrywamy, że dla Ich opiekunów też może to być problemem. Nie każdy jest w tak świetnej formie, aby być w stanie pokonać dziennie z psem na smyczy (co wprowadza dodatkowe obciążenie i zmęczenie) po górach 25 – 35 km. Zwracamy uprzejmie uwagę, że można w ten sposób doprowadzić do tragedii poprzez nadmierne obciążenie psa lub opiekuna.]

Dobrym przykładem jest tutaj dojście z Karpacza‐Orlinka czerwonym szlakiem tylko do Schroniska nad Łomniczką bez możliwości pójścia dalej lub powrotu inną drogą.


Biorąc powyższe pod uwagę, zwracamy się do Pana Ministra z uprzejma prośbą o nie podpisywanie rozporządzenia ograniczającego w sposób bardzo istotny dostęp turystom z psami do terenu Karkonoskiego Parku Narodowego. Przyjęcie takiego planu z całą pewnością zaszkodzi całemu regionowi, a i tak nie spełni zakładanych celów, ponieważ strona czeska nie popiera poglądów strony polskiej i takiego zakazu u siebie nie wprowadzi. Podobną sytuację mamy dziś w Bieszczadzkim Parku Narodowym, w którym szlakiem granicznym polscy turyści prawie nie chodzą, a po słowackiej stronie ruch jest dużo większy i wielu Słowaków chodzi z psami, bo takich zakazów nie ma. Pragniemy również zwrócić uwagę na politykę innych państw w tej materii. Mamy teraz do czynienia z ogólnoświatowym trendem udostępniania psom coraz większych obszarów przestrzeni miejskiej oraz praktycznie nieograniczonego dostępu do lasów.

W Szwajcarii wchodząc do lasu z psem, zobowiązuje się ich właścicieli do sprzątania odchodów, ale tam przy leśnych drogach i ścieżkach są dostępne kosze, gdzie można je wyrzucić. Na terenie polskich parków narodowych nie ma takiej woli, aby wprowadzić takie rozwiązanie.

Z kolei w Skandynawii obowiązuje tzw. Allemansrätten (prawo wszystkich ludzi), czyli prawo mówiące, że każdy człowiek ma prawo do kontaktu z naturą. Wynika ono z przekonania, że człowiek jest integralną częścią przyrody, zaś cywilizacja ma z nią współistnieć, a nie rywalizować. Na podstawie takiego prawa każdy człowiek może korzystać z lasów zarówno państwowych, jak i prywatnych, zbierać w nich grzyby, jagody, kwiaty itd., chodzić po górach, pływać w rzekach, czy jeziorach. Dla turystów istnieje możliwość rozbicia namiotu niemalże w każdym miejscu, włączając w to teren prywatny, pod warunkiem, że ich obecność nikomu nie przeszkadza i nie narusza prywatności właściciela terenu. Korzystanie z tego prawa wymaga poszanowania natury, jak i innych ludzi. Niedopuszczalne jest śmiecenie, czy niszczenie bardzo cennej dla Skandynawów przyrody. Nie ma również żadnych ograniczeń dla psów. Tymczasem w Polsce zamiast brać dobry przykład od naszych północnych sąsiadów, zakazuje się wstępu do coraz większych obszarów lasów, pomimo tego, że aż tak zalesionym państwem, jak kraje skandynawskie nie jesteśmy. W naszej opinii tego typu działania szkodzą naszemu społeczeństwu, gdyż odbiera się nam podstawowe prawo, czyli prawo do obcowania z naturą, której nieodłączną częścią jesteśmy i z którą łączy nas bezpośrednio wiele zależności. Tylko poprzez życie w harmonii z naturą możemy się doskonalić, upiększać otaczające nas środowisko i być szczęśliwymi.

Biorąc wszystko powyższe pod uwagę, wnioskujemy jak powyżej i zwracamy się z uprzejmą prośbą o pozostawienie możliwości wstępu do Karkonoskiego Parku Narodowego z psami na wszystkie szlaki turystyczne, bez żadnych ograniczeń tak, jak to było do tej pory.

Poddajemy również pod rozwagę zniesienie takich zakazów w niektórych innych Parkach Narodowych, w których już obowiązują, a nie występują tam istotne przesłanki do zamknięcia szlaków dla psów.

Zwracamy uwagę, że obowiązujące lub planowane zakazy wstępu są wprowadzane na podstawie Art. 15 ust. 1 pkt 16 ustawy o ochronie przyrody, ale czy ta ustawa nie stoi w sprzeczności z aktem nadrzędnym jakim jest Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, której Art. 32 ust. 1 oraz ust. 2 stanowią, że wszyscy są równi wobec prawa i nikt nie może być dyskryminowany w życiu społecznym z jakiejkolwiek przyczyny. A w tym wypadku mamy do czynienia z dyskryminacją bardzo dużej grupy społecznej, jaką są właściciele psów. Proponujemy rozważyć wykreślenie z ustawy o ochronie przyrody Art. 15 ust. 1 pkt 16. Wykreślenie tego zapisu przysporzyłoby Państwu olbrzymiej rzeszy sympatyków, gdyż jak nietrudno się domyślić posiadacze psów w Polsce stanowią bardzo liczną grupę, która w dodatku cały czas się powiększa.

[Jeżeli jednak nie byłoby możliwości zmiany rozporządzenia w punktach dotyczących ograniczenia dostępu psom (pozostawienie swobodnego dostępu tak, jak to jest w obecnym planie), to może udałoby się wypracować jakiś rozsądny kompromis. W załączeniu przesyłamy uwagi, jakie już zostały przekazane do Dyrektora KPN wraz z uzasadnieniem w drodze innej petycji. Obawiamy się jednak, że KPN odniesie się do nich negatywnie, uparcie broniąc swojego stanowiska i już podjętej decyzji.]


Licząc na pozytywne rozpatrzenie prośby i pomoc w tej ważnej dla dużej części społeczeństwa sprawie.

Z wyrazami szacunku


Zał. Nr 1 Uwagi do planu ochrony Karkonoskiego Parku Narodowego

W propozycji planu ochrony Karkonoskiego Parku Narodowego, w punktach dotyczących wprowadzenia ograniczeń dostępu dla turystów z psami, znalazło się sporo rzeczy nielogicznych lub wręcz absurdalnych i te chcielibyśmy tutaj wypunktować.Będziemy się odnosić stosując numerację szlaków z propozycji rozporządzenia ze stron 142 do 146.

[ale najpierw damy krótki opis ogólnego wrażenia idąc od zachodu. Na początku jest wejście czerwonym szlakiem ze Szklarskiej Poręby koło Wodospadu Kamieńczyka na Szrenicę, dalej granicą aż do zejścia (cały czas czerwonym) przez Kocioł Łomniczki do Orlinka (Karpacz Biały Jar). Jest też możliwość kontynuowania trasy przez Śnieżkę, aż do Przełęczy Okraj. Po drodze mamy możliwość następujących zejść: z Rozdroża pod Wielkim Szyszakiem do Michałowic, z Równi Pod Śnieżką do Samotni (ale dalej nie ma możliwości wyjścia z terenu KPN znakowaną trasą poprzez wyłączenie odcinka szlaku), z Domu Śląskiego do wyciągu na Kopie (ale nie każdy pies zjedzie wyciągiem krzesełkowym, choć jest taka możliwość) lub wcześniej wymienionego Orlinka, z Sowiej Przełęczy do Karpacza oraz z Przełęczy Okraj do Kowarskiej Przełęczy, co w ogóle nie jest w planie ujęte, bo znajduje się poza terenem parku.]


W kolejnych wpisach uwagi do poszczególnych tras wraz z krótkim uzasadnieniem.

Punkt 2) Szrenica – górna stacja kolei linowej na Szrenicę. A dalej autorzy planu przewidzieli, że każdy pies zjedzie wyciągiem krzesełkowym.


[Punkt 8) Śląska Droga, możliwość wprowadzenia psa na odcinku na odcinku Kopa ‐ Dom Śląski. A co z odcinkiem Kopa ‐ Karpacz? Czy każdy pies zdaniem autorów planu jest zobowiązany zjechać wyciągiem krzesełkowym, że tak autorzy planu założyli? Nasza opinia jest taka, że należy udostępnić szlak na całej długości.]

[Punkt 11) Czeska ścieżka. Udostępnienie tylko dolnej części, bez możliwości dojścia do Schroniska Pod Łabskim Szczytem jest absurdalne i niczemu nie służy. Jak to sobie KPN wyobraża? Do granicy parku i z powrotem? Nikt nie będzie z tej możliwości korzystał. Należałoby umożliwić dojście do schroniska.]


[Punkt 16) Chyba największy absurd, czyli wyłączenie odcinka Kozi Mostek ‐ Samotnia. Tutaj bezwzględnie tego wyłączenia być nie powinno, aby można było dojść z Karpacza od Świątyni Wang na Równię pod Śnieżką.]

Punkt 16) Wyłączenie granicznego odcinka szlaku od Skalnego Stołu do Przełęczy Okraj jest absurdalne, ponieważ tworzy się sytuację, w której turyści idący od strony czeskiej będą mogli iść z psem tym szlakiem, a turyści idący od strony polskiej już nie. Kto będzie to weryfikował i na jakiej zasadzie? I czy nie będzie to się przypadkiem odbywało w ten sposób, że turyści polscy będą karani mandatami, a turyści innych narodowości już nie?

Punkt 19) Wyłączenie odcinka Przełęcz pod Śnieżką (Dom Śląski) ‐ Schronisko nad Łomniczką jest absurdalne, gdyż nie daje możliwości zejścia do schroniska, więc czemu ma służyć udostępnienie odcinka Orlinek – Schronisko nad Łomniczką bez możliwości kontynuowania trasy w kierunku przełęczy.

[Punkt 21) Szlak zielony Szklarska Poręba ‐ Wodospad Szklarki. Całkowicie dla nas niezrozumiałe. Szlak biegnie tuż przy głównej drodze nr 3 (E65), więc pies tam mniej niepokoi zwierzynę niż ruch samochodowy. W dodatku to jest najlepsze dojście ze Szklarskiej Poręby do Wodospadu. Wyłączenie tego szlaku jest całkowicie niezrozumiałe.]


Punkt 24) Szlak zielony na odcinku Hala Szrenicka ‐ Rozdroże Pod Wielkim Szyszakiem. Chyba najpiękniejszy szlak karkonoski, który powinien być dostępny dla wszystkich. A przynajmniej zostawilibyśmy możliwość przejścia od Schroniska Pod Łabskim Szczytem do Rozdroża pod Wielkim Szyszakiem koło Śnieżnych Stawków. Tym bardziej, że z Rozdroża zgodnie z planem można zejść do Michałowic.

[Punkt 27) Starą Drogą ze Szklarskiej Poręby przez Schronisko Pod Łabskim Szczytem do stacji przekaźnikowej TV (Czarcia Ambona). Byłby to doskonały łącznik i zejście do Szklarskiej Poręby. Jeżeli nie będzie takiej możliwości to nie ma szans, aby wyjść ze Szklarskiej Poręby i do niej wrócić, tylko trzeba iść minimum granicą do Przełęczy pod Śmielcem, a stamtąd do Michałowic. Z kolei z Michałowic to już nie wiemy jak się dostać do Szklarskiej Poręby, skoro zielony szlak przy Wodospadzie Szklarki też jest wyłączony (najkrótsza droga), patrz punkt 21). Uważamy, że ze Szklarskiej Poręby powinny być dwie możliwości dojścia do granicy. Tylko jedna czerwonym szlakiem przy Wodospadzie Kamieńczyka to stanowczo za mało jak na tak duży ośrodek turystyczny.]

[Punkt 29) Polana ‐ Pielgrzymy ‐ Słonecznik. To byłoby doskonałe zejście ze szlaku granicznego do Karpacza i na odwrót. Nie rozumiemy czemu ten odcinek miałby zostać wyłączony.]

Punkt 31) Tylko poddajemy pod rozwagę jako alternatywne zejście ze szlaku Orłowicza do Karpacza. Ze wszystkich uwag tą proszę potraktować jako najmniej istotną.

[Punkt 32) Budniki ‐ Skalny Stół. Bardzo krótki odcinek (około 900 m przez teren KPN), a daje możliwość zejścia do Kowar, które są w planie całkowicie dyskryminowane, gdyż nie ma żadnej możliwości wejścia z psem z Kowar na szlak graniczny. Bezwzględnie taka możliwość być powinna.]

[Punkt 33) Przełęcz Okraj ‐ Kowary. Uwaga jak wyżej, a dodatkowo ten szlak prowadzi poza terenem KPN (za wyjątkiem odcinka 221 m przy samej przełęczy), więc wyłączenie tego szlaku na tak krótkim odcinku jest dla nas bardzo dziwną decyzją. Tym bardziej, że blisko szlaku znajduje się kopalnia uranu Podgórze, którą z psem można zwiedzać.]

[Karkonoski Park Narodowy stoi na stanowisku, że udostępnienie części szlaków to kompromis, ale to co proponuje, to nie jest kompromis tylko minimalizm. Plan udostępnia szlak graniczny (dostępny i tak od strony czeskiej) i tylko cztery szlaki, którymi można na niego dojść, tzn. czerwony przy Kamieńczyku na Szrenicę, niebieski z Michałowic na Przełęcz pod Śmielcem, czerwony z Karpacza Biały Jar na Przełęcz pod Śnieżką oraz czarny z Wilczej Poręby na Sowią Przełęcz. Do tego dochodzi szlak z Przełęczy Okraj na Przełęcz Kowarską poza terenem KPN. Aby wyjść na szlak graniczny i zejść z niego inną drogą zostaną stworzone bardzo długie odcinki, które pozwolimy sobie w kolejnych czterech punktach omówić i na koniec zrobić podsumowanie.]


[1)
Szklarska Poręba ‐ Szrenica ‐ Przełęcz Pod Śmielcem ‐ Michałowice ‐ Szklarska Poręba (zielonym szlakiem, który również ma być zamknięty) to 38 pkt GOT w tą stronę (w przeciwną 36), na które składa się 25 km trasy i 1300 m podejść (1100 m w drugą stronę);]

[2)
Michałowice ‐ Przełęcz pod Śmielcem ‐ Przełęcz pod Śnieżką (bez zdobywania Śnieżki) ‐ Karpacz Biały Jar (nie licząc powrotu do Michałowic) to 41 pkt GOT (z powrotem 44 pkt), czyli 33 km trasy i 800 m podejść (w drugą stronę 1100 m);]

[3)
Karpacz Biały Jar ‐ Śnieżka ‐ Sowia Przełęcz ‐ Wilcza Poręba ‐ Karpacz Biały Jar to 27 pkt GOT (29 pkt), czyli 18 km trasy i 900 m podejść (1100 m). To jedyna rozsądna trasa w propozycji, która nie byłaby zbyt obciążająca dla psów i ich przewodników;]

[4) Wilcza Poręba ‐ Sowia Przełęcz ‐ Przełęcz Okraj ‐ Przełęcz Kowarska ‐ Podgórze ‐ Wilcza Poręba to 34 pkt GOT (30), czyli 24 km trasy i 1000 m podejść (600 m).]

[Pragniemy zwrócić uwagę na fakt, że regulamin GOT (Górska Odznaka Turystyczna) dopuszcza dla turystów zdobycie maksymalnie 50 pkt GOT dziennie, ale zapewniamy, że nawet dla człowieka to jest dużo. Uważamy, że nie powinno się przekraczać 40 (a zwłaszcza, gdy już nie jest się młodym lub w doskonałej formie fizycznej). Dla psa zaproponowane powyżej obciążenia (a są to przejścia najkrótszymi możliwymi drogami) są również duże, a dla niektórych wręcz niemożliwe do pokonania. Sytuacja komplikuje się w upalne dni, gdy pies szybciej się męczy. Może nie dać rady. Doskonale rozumiemy intencje pomysłodawców, ale nie wolno zasłaniając się troską o jedne zwierzęta robić krzywdy innym. No i nie musimy chyba dodawać, że takie trasy ponad 40 pkt GOT dziennie dla ludzi też mogą stanowić barierę nie do pokonania. Dlatego też podtrzymujemy swoje stanowisko, że powinno być dostępnych więcej szlaków łącznikowych ze szlakiem granicznym, tj. Starą Drogą ze Szklarskiej Poręby na Czarcią Ambonę, nie wolno zamykać odcinka Kozi Mostek ‐ Samotnia, pozostawić dostępnym odcinek Kopa ‐ Karpacz, bo nie każdy pies pojedzie wyciągiem, bezwzględnie otworzyć szlak Budniki ‐ Skalny Stół, bo to tylko około 900 m przez teren KPN, a istotnie skraca trasę i bezwzględnie szlak Przełęcz Okraj ‐ Kowary, bo to tylko 221 m (do przejścia w 2‐3 minuty, co to za sens zamykania takiego odcinka!), bo to również istotnie skraca trasę. I dodatkowa prośba o kawałek Ścieżki nad Reglami do Śnieżnych Stawków ze względu na piękno tego szlaku.]

[Ponadto należy pamiętać, że zmuszając ludzi i psy na obciążenia przekraczające ich możliwości KPN (czyli właściwie Skarb Państwa) naraża się na wysokie koszty odszkodowawcze w procesach sądowych, gdyby doszło do tragedii, co samo w sobie nie służy przecież nikomu.]

Uwaga! Ze względu na zmianę dostępnych tras i udostępnienie przez KPN nowej propozycji, część petycji uległa zmianie w/g wzoru jak niżej!

[t
ekst do wykreślenia]

tekst dodany