Kontynuując, akceptujesz naszą Politykę prywatności, która chroni Twoje dane i wyjaśnia, w jaki sposób są wykorzystywane.
Rozumiem
Używamy plików cookie, aby analizować użytkowanie strony i aby Wasze doświadczenie z korzystania z tej strony było jak najlepsze. Dowiedz się więcej o naszej Polityce plików cookie.
OK
Pomóżcie uratować Dino zanim będzie za późno!!

Pomóżcie uratować Dino zanim będzie za późno!!

27,398 podpisało. Niech będzie nas  30,000
27,398 podpisało

Zamknij

Potwierdź swój podpis

,
Kontynuując, wyrażasz zgodę na otrzymywanie e-maili od Avaaz. Nasza Polityka prywatności chroni Twoje dane i wyjaśnia, w jaki sposób są wykorzystywane. W każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji.
Tę petycję utworzył/a Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce w O.. Petycja nie musi odzwierciedlać poglądów społeczności Avaaz.
Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce w O.
kieruje swoją petycję do:
Prokurator Generalny
Przypomnijmy: Dino z otwartymi ranami na ciele i ropiejącymi ranami wokół oczu, został odebrany właścicielowi w marcu 2018 roku, zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt. Pies był leczony przez Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce oddział w Opolu, gdzie został gruntownie przebadany i zdiagnozowany. Na jego stan złożyły się czynniki takie jak niedoczynność tarczycy, a w związku z tym czyraczyca odbytu, alergia, różne postacie gronkowca w otwartych zainfekowanych ranach.

Po oczyszczeniu i zszyciu ran, rozpoznaniu choroby, wdrożonym według antybiogramu leczeniu i codziennej sumiennej pielęgnacji, stan psa poprawiał się z tygodnia na tydzień. Gdyby pies był leczony, jego stan nie byłby tak krytyczny. Wyciągnęliśmy go dosłownie śmierci z rąk. Wiemy jedno, było warto, patrząc na niego dzisiaj.

Niestety na wniosek Komisariatu Policji w Dobrzeniu Wielkim - Prokuratura Rejonowa w Kluczborku w dniu 31 sierpnia 2018 roku umorzyła sprawę o znęcanie się nad zwierzęciem.

Po złożeniu przez nas zażalenia na decyzję prokuratury, na posiedzeniu w dniu 19.02.2019 Sąd Rejonowy w Kluczborku utrzymał w mocy umorzenie postępowania, nie dopatrując się znamion popełnienia przestępstwa w sprawie Dino.

Dziś nurtuje nas jedno pytanie. Dlaczego Sąd nie wziął pod uwagę naszych dowodów, a wręcz całkowicie je odrzucił ? Zeznania lekarzy weterynarii zaangażowanych w leczenie Dino i jego powrót do zdrowia oraz miażdżącą opinia biegłej, Pani Prof. Hanny Mamzer, dla sądu były tylko mało znaczącymi świstkami, które nie zasłużyły na uwagę..

Sąd nie wziął również pod uwagę faktu, iż po opinii biegłej, Prof. Hanny Mamzer, Izba Lekarsko-Weterynaryjna wszczęła postępowanie dyscyplinarne wobec weterynarza, który zeznał, że do dnia odebrania przez TOZ, Dino był pod jego opieką.

Brakuje nam słów. Targają nami ogromne emocje. Złość na wymiar sprawiedliwości, bezsilność, rozczarowanie, wielki smutek i zawód. Miesiące leczenia i batalii o zdrowie oraz szczęście Dino zostały tak po prostu zaprzepaszczone…

Szczęśliwy i zdrowy dziś pies ma wrócić do swojego "właściciela"? Z bardzo dobrych warunków, jakie zapewnił mu pełnen miłości Dom Tymczasowy ma wrócić do kojca ? Ma przejść przez to wszystko jeszcze raz ? Jątrzące się i gnijące rany, ból i świąd.. Czy ten kolejny raz przeżyje?

Przeżywając takie sytuacje, człowiek traci poczucie, że wolontariat, nasza praca, w którą wkłada się cały wolny czas, serce, emocje, a także zebrane poprzez zbiórki pieniądze, by ratować zwierzęta, ma jakikolwiek sens. W zderzeniu z naszym zdaniem niesprawiedliwością, brakiem empatii oraz jakiegokolwiek zrozumienia dla losu „braci mniejszych” zaczynamy się zastanawiać, do czego to wszystko zmierza? Czy dalsze „walki z wiatrakami” mają jakikolwiek sens?

Zastanawiamy się również, jak Prokurator w Kluczborku mógł dopuścić do umorzenia postępowania, skoro wszystkie dowody wprost wskazywały na zaniedbanie Dino, na utrzymywanie go w stanie rażącego zaniedbania, co zgodnie z Ustawą o Ochronie Zwierząt z 21 sierpnia 1997 roku wyczerpuje znamiona znęcania.

Mówi ona wprost, że każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania! Dino to pies, który już dość wycierpiał, chcieliśmy dać mu możliwość lepszego życia…

Postanowienie Sądu Rejonowego w Kluczborku nie pozwoli na przeprowadzenie pełnego procesu sądowego, tylko podtrzymuje decyzję prokuratury o umorzeniu postępowania.

W imieniu Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce, oddział Opole zwracamy się do Prokuratora Generalnego o wniesienie kasacji od postanowienia Sądu Rejonowego w Kluczborku sygn. akt II KP 270/18, które to podtrzymuje decyzję Prokuratury Rejonowej w Kluczborku o umorzeniu postępowania w sprawie psa Dino.