Kontynuując, akceptujesz naszą Politykę prywatności, która chroni Twoje dane i wyjaśnia, w jaki sposób są wykorzystywane.
Rozumiem
Używamy plików cookie, aby analizować użytkowanie strony i aby Wasze doświadczenie z korzystania z tej strony było jak najlepsze. Dowiedz się więcej o naszej Polityce plików cookie.
OK
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda: Prezydencie, nie ograniczaj nam liczby aptek!

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda: Prezydencie, nie ograniczaj nam liczby aptek!

303 podpisało. Niech będzie nas  1,000
303 podpisało

Zamknij

Potwierdź swój podpis

,
Kontynuując, wyrażasz zgodę na otrzymywanie e-maili od Avaaz. Nasza Polityka prywatności chroni Twoje dane i wyjaśnia, w jaki sposób są wykorzystywane. W każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji.
Tę petycję utworzył/a Jacek S.. Petycja nie musi odzwierciedlać poglądów społeczności Avaaz.
Jacek S.
kieruje swoją petycję do:
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda
Sejm uchwalił w dniu 7 kwietnia br. ustawę o zmianie ustawy Prawo farmaceutyczne, celowo ograniczającą liczbę aptek w Polsce - zezwolenie na otwarcie nowych aptek będą mogli otrzymywać jedynie farmaceuci (lub ich spółki jawne lub partnerskie) posiadający dotychczas mniej niż cztery apteki, i tylko w przypadku, gdy nowa apteka będzie położona co najmniej w odległości 500 m od innych aptek w linii prostej, a w przypadku, gdy w danej gminie na jedną aptekę przypada mniej niż 3000 osób - w odległości 1 km. Ustawa została bez poprawek przyjęta przez Senat.

Oznacza to, że w wielu przypadkach otwarcie nowej apteki w miejscu likwidowanej starej będzie z uwagi na odległość niemożliwe, w niektórych gminach mogą w ogóle nie powstać już nowe apteki. Liczba aptek będzie mniejsza niż mogłaby być bez regulacji wprowadzanej tą ustawą. Właściciele aptek już istniejących na rynku będą działali w warunkach mniejszej - coraz mniejszej - konkurencji.

Z punktu widzenia konsumentów - osób kupujących leki - będzie oznaczać to dłuższą drogę do apteki, dłuższe czekanie w kolejce, dłuższy czas poświęcony na znalezienie apteki, w której dostępny jest określony lek, a także - wskutek zmniejszenia konkurencji - prawdopodobny wzrost tych cen leków, które nie są regulowane. Dodatkowo, ponieważ stopniowo z rynku eliminowane będą podmioty posiadające więcej niż cztery apteki, można spodziewać się zmniejszenia zdolności negocjacyjnej właścicieli aptek w kontaktach z hurtowniami leków (jako że można przypuszczać, iż małe podmioty mają tę zdolność mniejszą), co również może skutkować wzrostem cen.

Regulacje wprowadzane ustawą są oczywistym ograniczeniem wolności gospodarczej. Zgodnie z art. 22 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej ograniczenie wolności gospodarczej dopuszczalne jest tylko ze względu na ważny interes publiczny. W tym przypadku regulacje te nie tylko nie realizują interesu publicznego, ale wręcz weń godzą, prowadząc do utrudnienia życia klientom aptek, czyli potencjalnie wszystkim - bo każdy może zachorować i potrzebować kupna leku.

Autorzy projektu ustawy nie uzasadnili, w jaki sposób wprowadzane regulacje miałyby przyczynić się do realizacji ważnego interesu publicznego. Jako przykład negatywnych zjawisk, którym wprowadzane regulacje mają zapobiec wskazano:

1) "Niebezpieczeństwo całkowitej monopolizacji rynku usług farmaceutycznych i przejęcia go przez duże, międzynarodowe podmioty, spowodowane m. in. nieprzestrzeganiem ustawowych zakazów koncentracji, takich jak np. 1% aptek w województwie" - z danych przytaczanych przez autorów projektu nie wynika jednak, by rynkowi temu groziła w najbliższym czasie jakakolwiek monopolizacja (wskazali, iż "w Polsce na chwilę obecną działa już ponad 380 sieci aptecznych" oraz że "udział wartościowy w rynku sieci aptecznych składających się z więcej niż 5-ciu aptek wynosi obecnie ok. 44%", a "w chwili obecnej najszybszej ekspansji rynkowej dokonują duże sieci („50+”), które w 2014 r. kontrolowały 14% rynku". Jak widać z tych liczb, 56% udziału w rynku mają podmioty mające do 5 aptek, natomiast resztę udziału w rynku ma ponad 380 sieci, w tym jedynie 14% podmioty posiadające więcej niż 50 aptek. W żaden sposób nie można nazwać tego rynkiem zmonopolizowanym, ani też takim, któremu grozi monopolizacja. Dodatkowo autorzy projektu nie wskazali, dlaczego zwiększający się udział w rynku aptecznym większych podmiotów miałby być zjawiskiem negatywnym - są przesłanki, by uważać, że z punktu widzenia konsumenta jest to zjawisko pozytywne, jako że duże podmioty zwykle kupują taniej w hurtowniach i mogą stosować niższe marże (zjawisko znane ogólnie w branży handlowej). Z raportu Pharmanet "Sieci apteczne w Polsce" z września 2015 r. (http://pharmanet.org.pl/uploads/RAPORT%20-%20Sieci%20apteczne%20w%20Polsce_56308f5db9958.pdf), a także z raportu Fundacji Republikańskiej "Rynek dystrybucji farmaceutycznej w Polsce" z 2016 r. (http://fundacjarepublikanska.org/wp-content/uploads/2016/09/Rynek-Dystrybucji-Farmaceutycznej-2016.pdf) wynika, że najniższe średnie ceny leków są w sieciach posiadających od 14 do 49 aptek, również w większych sieciach są one niższe niż w aptekach indywidualnych.

2) "Likwidacja małych, polskich przedsiębiorców prowadzących apteki" - jak wyżej, przytaczane przez autorów projektu liczby nie wskazują w żaden sposób na groźbę takiej likwidacji, za to wprowadzane regulacje, ograniczające liczbę aptek według kryterium odległości między nimi i liczby mieszkańców przypadających na jedną aptekę, mogą doprowadzić do faktycznej likwidacji części przedsiębiorców prowadzących apteki, w tym również małych i polskich.

3) "Braki leków na rynku istotnych z punktu widzenia zdrowia i życia polskich pacjentów (cały czas występujący problem z wywozem leków za granicę i brak możliwości skutecznego zaspokajania potrzeb pacjentów w dostępie do leków, co może doprowadzić do sytuacji zagrożenia ich zdrowia i życia)" – tutaj autorzy projektu nie wskazali, w jaki sposób ograniczenie liczby aptek ma zapobiec brakom leków i wywozowi leków za granicę, można natomiast przypuszczać, że z punktu widzenia konsumenta dostęp do niektórych leków faktycznie zmniejszy się wraz z liczbą aptek, gdyż mogą zostać zlikwidowane te lepiej zaopatrzone, dodatkowo mniejsza konkurencja nie będzie bodźcem do utrzymywania dobrego zaopatrzenia w leki.

4) "Straty dla budżetu państwa w zakresie pozyskiwania podatków dochodowych i podatku od towarów i usług (m. in. brak odpowiedniego nadzoru nad obrotem oraz likwidacja podmiotów płacących podatki w Polsce powodują utratę wpływów podatkowych)" - w tym przypadku należy wspomnieć, że wszystkie podmioty prowadzące działalność gospodarczą na terenie Polski mają obowiązek płacić podatki w Polsce, natomiast międzynarodowe sieci, teoretycznie mogące "optymalizować" podatki i wyprowadzać zyski z Polski, to zaledwie pięć z działających na polskim rynku sieci aptecznych (Dr. Max, EuroApteka, SuperPharm, Hebe Apteka, Apteka Gemini). Ograniczenie liczby aptek nie zwiększy też w żaden sposób nadzoru nad obrotem dokonywanego przez organy podatkowe - oszustw podatkowych może dokonywać tak samo mały podmiot, jak i duży.

5) "Degradacja roli i znaczenia zawodu farmaceuty" - autorzy projektu nie wskazali, na czym ona miałaby polegać i w jaki sposób ograniczenie liczby aptek miałoby to zmienić. Ponadto interes zawodowy farmaceutów nie jest tożsamy z interesem publicznym.

6) "Świadome łamanie prawa przez liczne grupy, które wyspecjalizowały się w wykorzystywaniu instytucji apteki ogólnodostępnej do pozyskiwania nielegalnych dochodów" - tu również nie zostały wskazane przykłady, nie podano też uzasadnienia, w jaki sposób ograniczenie liczby aptek czy ograniczenie prawo do ich prowadzenia przez farmaceutów i ich spółki może temu zapobiec - farmaceuci mogą łamać prawo tak jak inni.

7) "Brak odpowiedniej liczby farmaceutów, która zapewniałaby właściwy poziom usług farmaceutycznych (według danych wynikających z rejestru aptek, Centralnego Rejestru Farmaceutów oraz szacunków samorządu aptekarskiego liczba farmaceutów przypadająca na jedną aptekę ogólnodostępną jest mniejsza niż 2)" - jako, że istnieje ustawowy obowiązek zatrudniania farmaceuty jako kierownika apteki oraz zatrudniania przy wykonywaniu w aptece czynności fachowych farmaceutów i techników farmaceutycznych w granicach ich uprawnień zawodowych, nie można twierdzić, że brak jest odpowiedniej liczby farmaceutów do prowadzenia aptek i zapewniania "właściwego poziomu usług". Z drugiej strony, proponowane regulacje nie przewidują obowiązku zatrudnienia większej liczby farmaceutów w aptekach - może się więc zdarzyć, że ograniczenie liczby aptek doprowadzi do tego, że część farmaceutów nie będzie mogła znaleźć pracy w swoim zawodzie.

8) "Stałe otwieranie się nowych aptek, nierzadko po przekształceniu ze spółek, którym cofnięto zezwolenie, np. z powodu utraty rękojmi należytego prowadzenia apteki w wyniku nielegalnego wywożenia leków za granicę" - to może być co najwyżej argument za zakazem wydawania zezwoleń na prowadzenie aptek osobom związanym ze spółkami, którym cofnięto zezwolenie, natomiast nie wynika z tego, że należy ograniczyć liczbę aptek. Stałe otwieranie się nowych aptek jako takie jest zjawiskiem korzystnym z punktu widzenia konsumenta, a regulacje zawarte w uchwalonej ustawie i tak nie zapobiegają sytuacjom wskazanym tu przez autorów projektu.

Reasumując, uchwalona ustawa nie realizuje w żaden sposób interesu publicznego, tym bardziej ważnego. Realizuje co najwyżej interes jednej grupy zawodowej - farmaceutów będących właścicielami pojedynczych aptek lub mikrosieci aptecznych, bądź też posiadających środki na otwarcie apteki. Jednocześnie w istotny sposób ogranicza wolność gospodarczą, prowadząc do zmniejszenia konkurencji. Jest więc sprzeczna z art. 22 Konstytucji RP.

W związku z tym prosimy o odmowę jej podpisania z racji tego, że Prezydent RP stoi na straży Konstytucji.