×
Znaczne ograniczenie sprzedaży alkoholu
Witold S.
kieruje swoją petycję do:
Władze decyzyjne
Alkohol towarzyszy nam na codzień zdecydowanie za często. Nie wykorzystujemy go jedynie do spotkań przy okazjach weselnych, urodzinowych czy świątecznych, ale również do cotygodniowych, a niekiedy nawet codziennych spotkań czy tzw. ,,melanży". Według danych, każdego roku w na skutek zatrucia alkoholowego w Polsce umiera około 12 tys. osób, około 900 tys. jest uzależnionych, a 4 miliony Polaków żyje w rodzinach z problemami alkoholowymi (w tym jest około 2 mln. dzieci).
Problem dotyczy także młodzieży. Nastolatkowie w rodzinach, w których alkohol na stole jest standardem, są bardziej podatni na uzależnienie w porównaniu do tych, u których pije się sporadycznie lub wcale. Dane odnośnie spożywania alkoholu przez młodzież dowodzą, że około 84% młodzieży w wieku od 15 do 16 lat przynajmniej raz piła alkohol, natomiast w przypadku osób od 17 do 18 roku życia jest to prawie 100%. A to wszystko to tylko wierzchołek góry lodowej, ponieważ jako osoba młoda obracająca się w środowisku młodzieżowym jestem w stanie stwierdzić, że przynajmniej 60-70% osób w tym wieku alkohol pije regularnie...
Doszliśmy do czasów, w których osobie nie pijącej, bez względu na wiek, zwykle bardzo ciężko jest znaleźć znajomych, z którymi mogła by się ona dogadać oraz umawiać na wspólne wyjścia. Dzieje się tak, ponieważ bardzo duża część narodu nie potrafi nawet kulturalnie spotkać się przy jednym piwie, bo ,,jak już pić, to na calego". Jakby tego było mało, ostatnio miałem okazję obejrzeć jeden z wywiadów z pracownikiem sklepu osiedlowego, który wyznał, że codziennie te same osoby co kilka godzin przychodzą kupować popularne kieszonkowe ,,małpki". Nie można zatem wykluczyć, że część tych osób przychodzi pijana do miejsca swojej pracy.
Jak można zatem zauważyć, w społeczeństwie powstaje błędne koło – starsze osoby piją, a coraz młodsze pokolenia biorą przykład ze swoich dziadków, rodziców, kolegów i koleżanek. Bo przecież ,,od jednego kieliszka, lampki czy butelki nic Ci się nie stanie". No niby nie, ale czy zmieni ona coś w Twoim życiu? Lampka wina ma jakieś właściwości zdrowotne, ale takie same właściwości ma szklanka truskawek. Można tak wymieniać i zadawać sobie tego typu pytania bez przerwy.
Wiem, że jako ludzie jesteśmy słabi – łatwiej jest napić się, zapić swoje smutki, zapomnieć o swoich problemach zamiast zmierzyć się z nimi. Na imprezie łatwiej jest strzelić sobie szota dla odwagi żeby móc lepiej się bawić i wyluzować, przy okazji nabrać odwagi żeby do kogoś zagadać, zamiast pozostać sobą, bez względu na to jakim sie jest i na trzeźwo nad sobą pracować.
Reasumując, nie chodzi o to, aby bezwzględnie zalegalizować alkohol w każdym miejscu w kraju. Chodzi jedynie o możliwie duże ograniczenie, które pozwoli zmniejszyc ilośc uzależnień i zgonów przez sam alkohol, jak również przez skutki jego spożywania w postaci wielu chorób układu nerwowego, krwionośnego czy pokarmowego. Należy także pamiętać, że między piciem z umiarem i kontrolą, a uzależnieniem, jest bardzo cienka, prawie niewiszialna granica. Po co więc ryzykować?
Z mojej strony to wszystko, wnioski pozostawiam dla Was. Jeśli tak jak ja chcecie większej trzeźwości w tym społeczeństwie, podpiszcie petycję. Może uda się coś zmienić, może nie. Kto nie ryzykuje, ten nie pije picolo ;).
Problem dotyczy także młodzieży. Nastolatkowie w rodzinach, w których alkohol na stole jest standardem, są bardziej podatni na uzależnienie w porównaniu do tych, u których pije się sporadycznie lub wcale. Dane odnośnie spożywania alkoholu przez młodzież dowodzą, że około 84% młodzieży w wieku od 15 do 16 lat przynajmniej raz piła alkohol, natomiast w przypadku osób od 17 do 18 roku życia jest to prawie 100%. A to wszystko to tylko wierzchołek góry lodowej, ponieważ jako osoba młoda obracająca się w środowisku młodzieżowym jestem w stanie stwierdzić, że przynajmniej 60-70% osób w tym wieku alkohol pije regularnie...
Doszliśmy do czasów, w których osobie nie pijącej, bez względu na wiek, zwykle bardzo ciężko jest znaleźć znajomych, z którymi mogła by się ona dogadać oraz umawiać na wspólne wyjścia. Dzieje się tak, ponieważ bardzo duża część narodu nie potrafi nawet kulturalnie spotkać się przy jednym piwie, bo ,,jak już pić, to na calego". Jakby tego było mało, ostatnio miałem okazję obejrzeć jeden z wywiadów z pracownikiem sklepu osiedlowego, który wyznał, że codziennie te same osoby co kilka godzin przychodzą kupować popularne kieszonkowe ,,małpki". Nie można zatem wykluczyć, że część tych osób przychodzi pijana do miejsca swojej pracy.
Jak można zatem zauważyć, w społeczeństwie powstaje błędne koło – starsze osoby piją, a coraz młodsze pokolenia biorą przykład ze swoich dziadków, rodziców, kolegów i koleżanek. Bo przecież ,,od jednego kieliszka, lampki czy butelki nic Ci się nie stanie". No niby nie, ale czy zmieni ona coś w Twoim życiu? Lampka wina ma jakieś właściwości zdrowotne, ale takie same właściwości ma szklanka truskawek. Można tak wymieniać i zadawać sobie tego typu pytania bez przerwy.
Wiem, że jako ludzie jesteśmy słabi – łatwiej jest napić się, zapić swoje smutki, zapomnieć o swoich problemach zamiast zmierzyć się z nimi. Na imprezie łatwiej jest strzelić sobie szota dla odwagi żeby móc lepiej się bawić i wyluzować, przy okazji nabrać odwagi żeby do kogoś zagadać, zamiast pozostać sobą, bez względu na to jakim sie jest i na trzeźwo nad sobą pracować.
Reasumując, nie chodzi o to, aby bezwzględnie zalegalizować alkohol w każdym miejscu w kraju. Chodzi jedynie o możliwie duże ograniczenie, które pozwoli zmniejszyc ilośc uzależnień i zgonów przez sam alkohol, jak również przez skutki jego spożywania w postaci wielu chorób układu nerwowego, krwionośnego czy pokarmowego. Należy także pamiętać, że między piciem z umiarem i kontrolą, a uzależnieniem, jest bardzo cienka, prawie niewiszialna granica. Po co więc ryzykować?
Z mojej strony to wszystko, wnioski pozostawiam dla Was. Jeśli tak jak ja chcecie większej trzeźwości w tym społeczeństwie, podpiszcie petycję. Może uda się coś zmienić, może nie. Kto nie ryzykuje, ten nie pije picolo ;).
Opublikowane
(Aktualizacja )
Zgłoś tę petycję jako niewłaściwą
Pojawił się błąd podczas wysyłania Twoich plików i/lub Twojego raportu.