Kontynuując, akceptujesz naszą Politykę prywatności, która chroni Twoje dane i wyjaśnia, w jaki sposób są wykorzystywane.
Rozumiem
Używamy plików cookie, aby analizować użytkowanie strony i aby Wasze doświadczenie z korzystania z tej strony było jak najlepsze. Dowiedz się więcej o naszej Polityce plików cookie.
OK
Petycja została zamknięta
Dostęp do antykoncepcji awaryjnej bez recepty | We demand emergency contraception without prescription in Poland

Dostęp do antykoncepcji awaryjnej bez recepty | We demand emergency contraception without prescription in Poland

Petycja została zamknięta
11,045 podpisało. Niech będzie nas  20,000
11,045 podpisało

Anka G.
kieruje swoją petycję do:
Minister Zdrowia Rzeczpospolitej Polskiej

[English version follows]

Anna potrzebowała pigułki „po stosunku”. Zawiodła prezerwatywa, którą stosowali z partnerem. Wiedziała, że musi zdobyć receptę. Jej lekarka była na urlopie, poszła więc do innej przychodni. Tam recepcjonistka oznajmiła jej głośno, że żaden lekarz jej „tego” nie wypisze i wykręciła się brakiem miejsc na dany dzień. W drugiej przychodni państwowej lekarz na wstępie oznajmił, że nie wystawi recepty. Nie uzasadnił swojej decyzji argumentami medycznymi, a krótkim stwierdzeniem „mam to w dupie”. W międzyczasie zdążył ocenić prywatne wybory Anny – gdy dowiedział się, że nie ma ona dzieci, oznajmił, że „czas najwyższy”, pytał też o jej sytuację finansową. Anna rozpłakała się po wyjściu z gabinetu. W końcu receptę na pigułki dostała od innego lekarza po 16-godzinnej tułaczce. Musiała zapłacić za prywatną wizytę.


Takich kobiet jak Anna są w Polsce setki każdego roku. Lekarze odmawiają wystawienia recepty, obrażają, oceniają, powołują się na moralność i klauzulę sumienia lub dla zarobku kierują pacjentki na prywatne wizyty. Antykoncepcja doraźna nie niesie ze sobą poważnego ryzyka dla zdrowia i życia, dlatego w ponad 20 krajach Unii Europejskiej można ją kupić bez recepty. Komisja Europejska zdecydowała, że także pigułki antykoncepcji awaryjnej drugiej generacji powinny być sprzedawane w aptekach bez konieczności wizyty u lekarza.

Przedstawiciel polskiego Ministerstwa Zdrowia już zapowiedział, że Polska nie zastosuje się do unijnych rekomendacji. Jego zdaniem w naszym kraju „recepta nie jest jakimś wielkim utrudnieniem”. Przeczą temu liczne listy i informacje od kobiet.

Gdy mieszkasz w małej miejscowości lub na wsi szybka wizyta u lekarza nie jest na ogół możliwa – kolejki są długie, trzeba dojechać daleko do przychodni. Gdy jesteś w trudnej sytuacji finansowej, nie stać cię na drogą prywatną wizytę i dodatkowo na wykupienie nierefundowanych leków, które kosztują od kilkudziesięciu do ponad stu złotych. Gdy jesteś nastolatką bez zgody opiekuna czy rodzica lekarz może odmówić ci recepty. Gdy doświadczyłaś traumy gwałtu zdobycie takiej recepty na czas może być dla ciebie przeszkodą nie do przejścia.


Apelujemy do Ministerstwa Zdrowia Rzeczpospolitej Polskiej o niezwłoczne zastosowanie się do rekomendacji Komisji Europejskiej i udostępnienie środków antykoncepcji awaryjnej bez recepty. Przykłady państw Europy Zachodniej pokazują, że szeroka dostępność antykoncepcji w połączeniu z dobrą edukacją przyczyniają się do zmniejszenia liczby niechcianych ciąż. Antykoncepcja doraźna bez recepty to także mniej korupcji i czarnego rynku handlu lekami. Nie chcemy być kartą przetargową w politycznych i ideologicznych rozgrywkach. Dostęp do antykoncepcji jest naszym prawem!

-------------------------------------------------------------------------------------------------

Anna needed emergency contraception. She and her partner used a condom but it failed. She knew that in Poland she needs to obtain a prescription for pills. Her doctor was on vacation so she went to another clinic. There a receptionist told her in a loud voice that no doctor would prescribe her “that” and dismissed her saying there are no available appointments. In the second public clinic a doctor told her that he would not give the prescription. He did not provide any medical reasons for that, he just said “I don’t give a shit”. He managed to judge Anna's personal choices in the meantime. When he learned she had no children he said "it's high time" and also asked questions about her financial situation. Anna cried when she left his office. Finally she got the prescription from another doctor after a 16-hour journey around the city. She had to pay for a private appointment.

There are hundreds of women like Anna in Poland every year. Doctors refuse to issue prescriptions, insult and judge patients, preach of morality and conscientious objection or refer patients to their private practice to make extra money on the side. Emergency contraception is not linked to any serious risks for health and life and more than 20 EU countries are already selling it over-the-counter. European Commission decided recently that also second generation emergency pills ought to be sold directly in pharmacies.

Representative of the Polish Health Ministry has stated that Poland would not apply EU recommendations. He believes that “getting a prescription is not that big an obstacle". Letters and information women have shared with organizations and media show quite the contrary. When you live in a small town or in the country it is usually impossible to get a doctor’s appointment quickly – waiting lists are long and you need to take a long trip to the clinic. When you're in a difficult situation, you won’t be able to afford and expensive private appointment and buying unsubsidized contraceptives which cost 15-30 EUR. When you are a teenager a doctor may refuse to give you prescription if you don’t have your parent’s or guardian’s consent. When you've experienced the trauma of rape getting a prescription on time may become an impossible barrier.

We demand the Ministry of Health of Poland to immediately implement European Commission recommendations and make emergency contraception available over-the counter. Examples from Western Europe show that the accessibility of family planning combined with good education contribute to the reduction in unwanted pregnancies. Making EC available without prescription would also mean less corruption and black market sales.

We refuse to be pawns in political and ideological games. Access to contraception is our right.