Aby korzystać z tej funkcji, zmień ustawienia plików cookie.
Kliknij opcję „Zezwalaj Na Wszystkie” albo włącz akceptowanie „Reklamowe Pliki Cookies”.
Kontynuując, akceptujesz naszą Politykę prywatności, która chroni Twoje dane i wyjaśnia, w jaki sposób są wykorzystywane.
Rozumiem
Używamy plików cookie, aby analizować użytkowanie strony i aby Wasze doświadczenie z korzystania z tej strony było jak najlepsze. Dowiedz się więcej o naszej Polityce plików cookie.
OK
Cofnąć haniebną emerytalną Ustawę represyjną z 2016 r.

Cofnąć haniebną emerytalną Ustawę represyjną z 2016 r.

2,667 podpisało. Niech będzie nas  3,000
2,667 podpisało

Zamknij

Potwierdź swój podpis

,
Kontynuując, wyrażasz zgodę na otrzymywanie e-maili od Avaaz. Nasza Polityka prywatności chroni Twoje dane i wyjaśnia, w jaki sposób są wykorzystywane. W każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji.
Tę petycję utworzył/a Krzysztof C.. Petycja nie musi odzwierciedlać poglądów społeczności Avaaz.
Krzysztof C.
kieruje swoją petycję do:
Parlament RP (partia sprawująca władzę).


Ustawy represyjne” w odczuciu społecznym. 
Transformacja ustrojowa z 1990 roku nie spowodowała, że Rzeczpospolita Polska stała się nagle nowym bytem prawa międzynarodowego i krajowego. Była i jest kontynuacją Państwa Polskiego, a więc gwarantem dotrzymania wielu umów międzynarodowych zawartych przed rokiem 1990 przez PRL (np. przynależności Polski do ONZ), respektowania prawa ustanowionego
w okresie PRL (wiele ustaw obowiązuje do dziś) i umów społecznych. Nikt w III Rzeczypospolitej nie negował oraz nie neguje dorobku intelektualnego, kulturalnego i naukowego (np. tytułów naukowych) Polaków osiągniętego w czasach PRL, ani praw nabytych (emerytur/rent) przez obywateli w tym okresie. W części społeczeństwa polskiego pojawiała się chęć dokonania rozliczeń z peerelowską nomenklaturą, podsycana przez radykalnych polityków ugrupowań postsolidarnościowych, to nikt się spodziewał, że przybierze ona formę tak tragicznej w skutkach represji na starych, schorowanych ludziach. Domagano się rozliczeń - „bo przecież ktoś powinien za PRL zapłacić”. Ale partyjne szeregi piewców odwetu okazały się pełne nie tylko byłych członków „nieboszczki”
PZPR, ale także sędziów i prokuratorów z przeszłością, którą wolano
przemilczeć. Wybór padł więc na aparat wykonawczy władzy, czyli
funkcjonariuszy służb podległych MSW PRL. W całym tym „rozliczaniu” nie byłoby nic niegodziwego, gdyby ich służba dla wyimaginowanego „totalitarnego państwa” została poddana indywidualnej ocenie.
Gdyby sprawdzono nie tylko to, gdzie służyli, ale także jakie wykonywali zadania i czy w efekcie ich wykonywania krzywdę osobistą poniósł choć jeden ze współobywateli. Gdyby winni popełnienia faktycznych przestępstw stanęli przed niezawisłymi sądami i zostali indywidualnie skazani. Wszak
Rzeczpospolita dysponuje środkami, by można było takiego sprawiedliwego
rozliczenia dokonać. Do tego powołano właśnie IPN i jego pion śledczy, na których utrzymanie polscy podatnicy płacą ogromne pieniądze. Takie rozliczenie nie budziłoby niczyich wątpliwości.
Tymczasem wobec byłych funkcjonariuszy i ich rodzin zastosowano zasadę odpowiedzialności zbiorowej - zarówno w ustawie z 2009 jak i z 2016 r. – sprzeczną z zasadami prawa i nie mającą nic wspólnego ze sprawiedliwością (także tą społeczną czy dziejową). Złamano zasadę niewzruszalności praw nabytych obniżając nabyte zgodnie z prawem świadczenia emerytalno/rentowe. Złamano zasadę zaufania obywatela do państwa. Postąpiono tak wobec obywateli, których postawa w latach 1989-90 sprawiła, że Polska spokojnie i bezkrwawo przeszła okres przemian ustrojowych podczas, gdy w innych krajach dawnego bloku socjalistycznego miały one dramatyczny przebieg.


 
  
Opublikowane: 11 stycznia 2020 (Aktualizacja: 28 lutego 2020)